Blog o wszystkim co w świecie słychać - a nawet jeszcze więcej.
środa, 29 lutego 2012

To można przeczytać w opisie nowej książki:

"Nazywam się Meghan Chase.

Od jakiegoś czasu przebywam w Zimowym Pałacu. Jak długo dokładnie? Nie mam pojęcia. W tym miejscu czas nie płynie normalnie. Od kiedy utknęłam w Nigdynigdy, życie w świecie śmiertelników (jeszcze niedawno moim świecie) czas płynie beze mnie. Jeśli kiedykolwiek się z tąd wydostanę, jeśli uda mi się wrócić do domu, może okazać się, że od mojego zniknięcia minęły wieki, a cała moja rodzina i przyjaciele od dawna nie żyją.

Staram się nie myśleć o tym za często, ale od czasu do czasu nie mogę się powstrzymać(...)."

Premiera już 4 kwietnia!

Żelazna córka, Julie Kagawa

 

 

Inne książki z tej serii książki z tej serii:

Julie Kagawa część 4

Julie Kagawa część 2.5

Julie Kagawa część 1.5

Już niedługo recenzje, streszczenia, plany wydarzeń itp. lektur szkolnych.

W najbliższym czasie: Romeo i Julia, Dziady oraz Skąpiec.

niedziela, 26 lutego 2012

Szkoda, wielka szkoda, że książka była na tyle dobra, że na siłę pokrojono ją w środku akcji.

Czysta komercja...

 

 

Tak jak wspomniałam, książka była naprawdę dobra. Cały pomysł był świeży, przeczytałam naprawdę coś innego. Niej jest to kolejna ckliwa historyjka o niespełnionej miłości, czy nieśmiałej dziewczynce spotykającej dziwnego, bladego kolesia. Jednak cały ten szum wokół książki jest mocno przesadzony, nie jest AŻ TAK wyjątkowa jak się o niej rozpisują... 

Czytając ją miałam wrażenie, że książka skończyła się wtedy, kiedy akcja naprawdę dostała tempa (oczywiście ten wkurzający chwyt, żeby kupić drugą część...).

Zamieniona- Amanda Hocking

Cała okładka jest "obklejona" informacjami, jaki to nie jest hit wydawniczy, jak to się wszyscy nie tłukli o prawa autorskie... ale nie napisali do końca, dlaczego.

Historia jest ciekawa, naprawdę. Opowiada o Wendy, wydawałoby się całkiem normalnej dziewczynie, miała jednak problem ze swoją matką... bo ta chciała ją zadźgać, kiedy miała sześć lat. Dlaczego? Cały czas powtarzała "to nie moje dziecko"... i miała rację.

Wendy została podmieniona przy swoich urodzinach, tylko jej matka (znaczy kobieta, której ją podrzucono) zorientowała się co jest grane. Od czasu kiedy zamknięto ją w psychiatryku, Wendy zajmowała się ciotka i brat. 

Kiedy dziewczyna trafia do nowej szkoły poznaje tam pewnego chłopaka o imieniu Finn. Na początku zwraca na niego uwagę, bo czuła, że jest podobny. Pewnej nocy Finn zjawia się pod jej oknem i opowiada jej kim jest, dlaczego została podmieniona i czemu musi wracać. Wendy jednak nie chce opuszczać "swojej" rodziny i początkowo nie wierzy w opowieści o Tryllach. Jednak splot pewnych wydarzeń zmusza ją do wyjazdu.

Na miejscu poznaje swoją PRAWDZIWĄ matkę, która zachowuje się tak, jakby na córce wcale jej nie zależało. Do tego dowiaduje się, że nie nigdy nie będzie mogła być z chłopakiem, którego kocha. Czuje się tam coraz gorzej i w końcu...

...co się dzieje dalej możecie przeczytać w książce autorstwa Amandy Hocking. 

środa, 22 lutego 2012

Kiedy do jednego worka wrzucimy kawałek Opowieści z Narnii, szczyptę Romea i Julii, kilka garści Snu nocy letniej i trochę tajemniczych nowinek technologicznych oraz najpiękniejszych legend otrzymamy właśnie tą książkę.Żelazny król

Kiedy przeczytałam opis fabuły na okładce nie byłam przekonana co do tej książki; nie zawiele mówił o książce, czy jej niesamowitym charakterze...

Dowiadujemy się jedynie, że główna bohaterka ma na imię Meghan, ma szesnaście lat i coś dziwnego stanie się w jej szesnaste urodziny, coś tam napomykają o jej przyjacielu i o księciu. Zachęciło by Was coś takiego do przeczytania książki? Raczej nie, zabrałam się za nią przez kilka dobrych recenzji napisanych w necie.

Bardzo się ciesze, że nie często oceniam książki po okładce (chociaż ze strony graficznej jest dużo lepiej).

To tak jak wiecie historia kręci się wokół Meghan (to właśnie ona jest narratorem). Ma dość spokojne życie, nie licząc tego, że "koledzy" ze szkoły dokuczają jej, że mieszka na farmie. Akurat w dniu szesnastych urodzin jej czteroletni brat atakuje najpierw jej mamę, a później ją samą. Je obie ratuje jej przyjaciel Rob i wyjaśnia dziewczynie, że jej prawdziwy brat został porwany, a on sam ma tak naprawdę na imię Robin Koleżka, czyli Puk (tak, ten sam co ze Snu nocy letniej). Tak jak w Matrixie dziewczyna dostaje wybór: pójdzie z nim do krainy Nigdynigdy i może uda się coś poradzić, albo wypije trochę "specjalnego" wina i zapomni o sytuacji jednocześnie będzie żyła pod jednym dachem z potworkiem, którego podstawiono zamiast jej brata. Wybór był prosty, nie mogła pozwolić, aby Ethan został tam, gdziekolwiek był.

Razem z Pukiem ruszyła przez niebezpieczny Lasobór, prosto na dwór króla Oberona. Po drodze niestety ich trop złapał myśliwy z Zimowego Królestwa. Puk aby ją chronić zostawił ją na drzewie i zmieniając się w konia odwrócił uwagę myśliwego. I wtedy po raz pierwszy go widzi (mało jej nie upolował, w sensie nie upolował jak dzika czy sarnę) Na drzewie spotyka pewnego (gadającego) kota zwanego Grimalkin i zawiera z nim układ, jeśli ten doprowadzi ją do Puka, Meghan wyświadczy mu kiedyś przysługę... a takie obietnice w tym świecie są święte. Po pewnych przejściach docierają na dwór Oberona i znajdują Puka, niestety nie ma tam Ethana. Dowiaduje się wstrząsającej prawdy; jest córką samego króla Oberona, a przez to i pół elfem.

Podczas święta Elizujum (na którym zarówno mieszkańcy Letniego i Zimowego Dworu omawiają sprawy dotyczące traktatów pokojowych między nimi). Meghan poznaje trzech synów królowej Mab. Jeden z nich to ten sam chłopak, który mało nie zabił jej w lesie...

...i tu historia rozkręca się jeszcze mocniej. 

Książka jest po prostu niesamowita! Akcja cały czas trzyma czytelnika w napięciu i książka ma kilka naprawdę romantycznych wątków, ale tak jak wiele dzisiejszych książek nie jest kolejnym podrzędnym romansidłem. Niezwykłe jest to, że stworzyła zupełnie nowy rodzaj istot w krainie ludzkich marzeń, marzeń które kręcą się wokół technologii. Przeczytamy o mechanicznych koniach i innych niesamowitych stworach rodem z filmów SF.

wtorek, 21 lutego 2012

Dziewczyna bawi się na łące, ziemia się rozstępuje i jak diabeł z pudełka wyskakuje Hades i porywa biedaczkę do świata podziemi. Książka jednak nie jest do końca o tym... mit o Persefonie jedynie zainspirował pisarkę. Główna bohaterka nie jest córką żadnej mitycznej bogini, nie zostaje też porwana(ale najnormalniej w świecie umiera) no i najważniejsze ucieka z podziemi, ale tak jak Persefona nie zakochała się w bogu śmierci... bliżej tu do nienawiści, niż miłości, bo Johna ciągle pakuje się w kłopoty.

Żeby tego było mało, musi obawiać się zemsty ze strony Furii... okrutnych duchów(czy czegoś w tym rodzaju), których woli wystrzegać się nawet John. Do tego dochodzą kłopoty w szkole, rozwód rodziców i kilka innych spraw...

Książka może się Wam naprawdę spodobać, świetnym pomysłem wydały mi się cytaty Piekła Dantego, dodawały książce charakteru. W książce nie podobało mi się to, że wydarzenia były tak "rozrzucone", że w chronologii nie można było czasami załapać... koniec książki nie był też czymś wielce zaskakującym.  

Meg Cabot

 
1 , 2 , 3
1 2 3 4 5