Blog o wszystkim co w świecie słychać - a nawet jeszcze więcej.

Świat "Po" - dystopie.

sobota, 11 stycznia 2014

Już niedługo premiera trzeciej części, więc wypada napisać nieco o tym, jak się to wszystko zaczęło - a zaczęło się od "Niezgodnej". Jest jednak kilka spraw, na które warto zwrócić uwagę zanim sięgnie się po książkę - lub przeciwnie - uzna się, że nie warto. 

Faktycznie, są między nimi pewne podobieństwa, ale biorą się raczej z przynależności do tego samego gatunku i poruszanej tematyki. Co prawda jest do przesady odważna bohaterka, świat po wojnie i nie za dobry system rządzenia, ale do samo moglibyśmy powiedzieć np. o "Rebeliancie" Marie Lu i zapewne wielu innych. Gdybym miała się czegoś doczepić, byłaby to raczej monotoniczność, czy jeszcze nie do końca dopracowany styl (to drugie jednak trzeba jednak autorce wybaczyć, bo z tego co wiem, to jej debiut)

Książka została wypromowana jako klon "Igrzysk Śmierci", co już od samego początku mnie do niej zniechęcało. Coś takiego jest dla mnie marketingowym grzechem; rozumiem porównać, np. akcja jak w "Igrzyskach śmierci" itp., ale na okładce chyba częściej pada nazwa trylogii pani Collins, niż tytuł książki - po prostu nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. 

 

Dobra, tu już można przejść do tego, co w środku.

Kto lubi, kiedy przykleja mu się łatkę "kujona" czy "idioty" i od razu na wejściu szufladkuje? Nie jest to za przyjemne, ale w świecie, w którym przyszło żyć Beatrice Prior jest to chleb powszedni, w dystopijnym Chicago  społeczność jest podzielona na pięć odłamów, każda kształcąca konkretną cechę – Prawość (szczerość), Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwagę), Serdeczność (spokój, pokojowe nastawienie) i Erudycja (inteligencję). Jeżeli jesteś tak jak główna bohaterka w frakcji Altruizmu nie masz prawa niczego robić dla siebie, jeżeli coś trzeba zrobić, robisz to Ty - np. naprawianie dróg, budowanie domów. Nie jest się jednak niewolnikiem, wszystko to robi się z własnej i teoretycznie nieprzymuszonej woli - frakcja ta ma jednak swoje plusy:m zawsze jest się bezpiecznym, nikt się nie wywyższa, wokół panuje wieczny spokój. Beatrice to jednak do końca nie pasuje, (nie, nie jest samolubna, czy coś w tym rodzaju) ale nie chce tracić własnego ja i być wiecznie bierną. Kiedy nadchodzi więc dzień, w którym ma możliwość zmiany frakcji robi to. Zostaje Nieustraszoną - czyli wybiera życie, które będzie dokładnym przeciwieństwem tego, które miała do tej pory.

19 adeptów - na końcu zostanie już tylko 10, reszta stanie się bezfrakcyjnymi, bezdomnymi będącymi wykluczonymi ze społeczeństwa.

Nikt już nie będzie o nią dbać. Nieustraszeni troszczą się tylko o siebie - jeżeli zapomni o tej zasadzie, długo nie pożyje.

 

Książka osiągnęła wielki sukces, więc naturalną koleją rzeczy, doczekała się i swojej ekranizacji:

 

Trochę więcej o filmie: http://www.filmweb.pl/film/Niezgodna-2014-629764

1 2 3 4 5