Blog o wszystkim co w świecie słychać - a nawet jeszcze więcej.
Blog > Komentarze do wpisu

Jeżeli ktoś miałby tu lamentować to ja!

Lament. Intryga królowej elfówTak, już sam tytuł Wam podpowie, że książka nie należy do moich ulubionych. Dlaczego? Mogę podać całkiem sporą listę:

-szablonowi bohaterowie,

- zero jakiegokolwiek zaskoczenia, 

- nudne i boleśnie przewidywalne zakończenie,

- wkradał się idiotyczny trójkącik miłosny,

 

Wymieniać dalej? Nie ma sprawy;) 

- zmarnowanie pięknego tematu irlandzkich legend, 

- język powieści nie powalał, jak dla mnie sporo do życzenia zostawiało prowadzenie narracji,

- "pogubione wątki" - coś się zaczyna, a potem nagle, powiedziałabym wręcz magicznie znika.

 

Wszystko ma jednak swoje jasne, czy jeśli wolicie dobre strony - tak książka nie jest od tej reguły wyjątkiem. Na pewno nieco magii między kolejnymi stronami dodawały krótkie fragmenciki irlandzkich ballad. Poza tym, coś w sobie miał James - drugoplanowa postać i tym samym najlepszy przyjaciel głównej bohaterki. Jako jedyny wydał mi się prawdziwy, może trochę przesłodzony - ale na tle reszty i tak dobrze wypadł. Z jednej strony ciepły i wyluzowany za razem, z drugiej jednak dzięki ciętemu językowi dodawał sporo uroku nawet najczarniejszym godzinom. Dobrze, teraz nieco o głównych postaciach:

 

Czymże jest właściwie muzyka? Według głównej bohaterki to sekwencja harmonijnie ułożonych dźwięków. Każde, najmniejsze szarpnięcie strun było wcześniej przećwiczone - improwizacja to tylko strata czasu i nerwów.

A właśnie, nerwów... Deirdre wie o tym aż za dużo. Ostatnie chwile przed recitalem jak zwykle spędzała nad ubikacją, zamiast na rozgrzewkach czy ćwiczeniach. I kiedy tak pewnego razu pochyla się nad muszlą, na ratunek na białym przybywa jej koniu przybywa chłopak ze snów. Sprawia, że Deirdre zaczyna inaczej postrzegać to, co robiła wcześniej i w końcu rozumie, że to wcale nie palce pieszczą struny, lecz właśnie ich melodia duszę. I nagle, w jednej chwili nudne hobby zmienia się w pasję.

Lecz kim jest chłopak, którego dotąd spotykała tylko w sennej marze? I chociaż zdaje sobie sprawę, że Luke zdecydowanie odbiega od wszelkich kanonów normalności postanawia zaryzykować. 

 

A poniżej jedna z niespodzianek, które już wcześniej obiecałam - pierwsza edycja "Chcę więcej!" - będą to propozycje książek, które mogą nieco przypominać tą zrecenzowaną przez wspólne elementy, na przykład podobieństwa w całej fabule:

Chcę więcej!

 

Masz ochotę na więcej ze świata elfów? Jeżeli tak, rusz razem z Meghan Chase do Nevernever i poznaj bliżej te piękne, tajemnicze, a za razem tak okrutne i przebiegłe istoty. ("Żelazny król" Julie  Kagawa)

Czy urzekła cię dziewczyna posiadająca niezwykłe zdolności? Julia jeszcze nie wie, czy jej moce to przekleństwo, czy w ręcz przeciwnie - największy dar i jej siła. Rusz razem z nią przez okrutny świat, w który zapomniał już co to znaczy wrażliwość. ("Dotyk Julii" Tahereh Mafi).

A może to Luke zdobył Twoje serce? Jeżeli tak, to przypadnie Ci do gustu historia o grzecznej dziewczynce i bardzo niegrzecznym chłopcu z sennych koszmarów... Poznaj opowieść o dziewczynie, która kochała muzykę ponad wszystko. ("Strąceni" Gwen Hayes).   

 

Jest też inna opcja - można sięgnąć po kontynuację już dostępną na rynku. Czy ja sama po nią sięgnę? Chyba tak, skoro tym razem to James będzie głównym bohaterem może być naprawdę ciekawa;) Lament cz. 2

poniedziałek, 20 stycznia 2014, ola2801

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
idzie_wiosna
2014/01/20 22:38:50
no, no... ;) całkiem ciekawe spostrzeżenia.
1 2 3 4 5