Blog o wszystkim co w świecie słychać - a nawet jeszcze więcej.
Blog > Komentarze do wpisu

52 powody dla których warto sięgnąć po TĘ książkę:

Cóż, może jednak 52 powodów nie znajdę, ale kilka na pewno. Jak na swój gatunek może zadowolić i językiem, i humorem - niestety, ale szoku z powodu zakończenia nie można się spodziewać. Czy nie jest tak jednak w większości romansów? Niestety tak. Dlaczego więc tak chętnie po nie sięgamy?

52 powody

Może dlatego, że zawsze kończą się happyendem, a wyjątki tylko potwierdzają regułę? To wydaje mi się jedynym sensownym powodem - wyobraźmy sobie deszczowe popołudnie, deficyt czekolady i podły nastrój. Co wtedy najlepiej zrobić? Sięgnąć po taką właśnie książkę. Nie uraczymy w niej napięcia - co w takiej sytuacji jest plusem, poza tym mają jednak swoją magię... rozśmieszyć potrafi nawet najbardziej such z sucharów! :) 

 

Jak już zapewne zdążyliście się domyśleć, to historia kopciuszka opowiedziana od tyłu - główna bohaterka zasługuje na miano współczesnej księżniczki; ma najmodniejsze ciuchy, całą świtę służby, flotę jachtów i najdroższych aut... no, może nie do końca ona, ale jej tatuś, za którym zresztą nie przepada. Dlaczego?

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu - to jedno zdanie streszcza stosunki w rodzinie Larrabee. Sztab specjalistów ciężko pracuje, aby rodzina Lexi wypadła w oczach przeciętnych zjadaczy chleba. Ale jaka jest prawda? Z pięciorga rodzeństwa Lexi za kogoś więcej niż tylko kogoś z rodziny Larrabee uznaje starszego brata, z resztą po prostu nie ma kontaktu, każdy żyje swoim życiem. A rodzice? Matka umarła, kiedy dziewczyna była malutka, więc nawet jej nie pamięta a z ojcem i jego coraz to nowszymi żonami spędza czas tylko wtedy, kiedy w pobliżu są paparazzi i obecność córeczki może poprawić jego wizerunek - show must go on! 

Lexi chce uciec od "rodziny" i z przyjaciółmi wyruszyć w świat. Ale czy księżniczka wychowywana w luksusie zrezygnuje z rodzinnego majątku? Nie. Czeka na 25 milionów dolarów, które dostanie ze swojego funduszu powierniczego w dniu osiemnastych urodzin. Ale oczywiście, coś musi pójść nie tak... i to mocno.

Jeżeli połączy się rzucenie przez chłopaka, sporo drinków na pocieszenie, niemożliwie drogie auto  i umiejętności Lexi na drodze wypadek mamy gotowy. I chociaż nikomu nic się nie stało, ucierpiał bezcenny wizerunek wizerunek rodziny i Lexi musi ponieść karę...

...a nawet 52 kary przez 52 tygodnie. Co tydzień inna, ciężka praca; czy to odkrywanie jak działa odkurzacz podczas sprzątania u jednej z amerykańskich rodzin, ustawianie dziesiątek puszek i jogurcików w supermarkecie czy wydawanie tacos w fastfoodzie. Czy Lexi będzie chciała to zrobić? Oczywiście, że nie, ale ma 25 milionów szeleszczących powodów, żeby wziąć się do roboty.

A w tym samym czasie wszyscy wokół zaczynają obstawiać, po ilu pracach dziewczyna się podda, albo co  zawali.


czwartek, 23 stycznia 2014, ola2801

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
1 2 3 4 5